Ufałam... Kochałam... Nienawidziłam... Zbijałam...

Temat: plusy i minusy systemu ratalnego
Kupowanie przez internet nie jest tak znowu dużo tańsze od kupowania w sklepach, do których musisz się udać osobiście.

Jest dużo większe ryzyko zostania oszukanym, a każda reklamacja jest kosztowna, w sumie bardziej nam pasuje obejrzenie towaru przed zakupem i dopiero podjęcie decyzji o kupnie, niż kosztowne odsyłanie i reklamacja - reklamacja i odesłanie jest na nasz koszt a większość reklamacji jest odrzucana - "nie czytałeś regulaminu", "widziały gały co brały" itd. itp.

Przepisy o reklamacji i gwarancji przy towarach zakupionych przez internet są często łamane lub nie do wyegzekwowania.

Źródło: forum.idg.pl/index.php?showtopic=189208



Temat: Zakup nowego pendrive'a
Raz jeszcze - coś takiego jest ponad moją wyobraźnię. Zresztą jak go będziesz miał już w rękach, to mi przyznasz rację.

Reklamacja towaru zakupionego przez internet wiąże się z jego dostarczeniem do siedziby sklepu - a więc najczęściej odsyłaniem.

Źródło: forumpc.pl/index.php?showtopic=160641


Temat: gwarancja na OEM'y Rock Shox
" />
">don kogutto, wiesz w takiej sytuacji też bym oddał ale w rebie radzę uważać na przyszłość i nie panikować jeśli MC pluje olejem. wystarczy otworzyć ubrać parę ml i po sprawie.


To wada fabryczna lecz nie wystarczy ulec paru mililitrów, to nie da porządanego efektu, Amor bezie pluł dalej niestety, miałem już taką sytuację w harfie powiedzieli, ze jest walnieta partia tłumików i wymieniaja to praktycznie natychmiast z "polską gwarancją" czyli zakupione w harfie lub przez harfe, a wszystkie sprowadzane amortyzatory to już sprzedawca się martwi gwarancją, czy oddaje do harfy czy naprawia sam ciebie to nie interesuje bo towar ma byc zgodny z opisem czyli całkowicie sprawny,

Jeżeli chodzi o sprawy gwarancyjne to ajk było pisane wyzej jeżeli kupujesz przez internet masz 10dni do zwrotu towaru bez podania przyczyny lecz ponosisz koszty przesyłki w dwie strony, Jeżeli zakupiony towar oddajesz na gwarancje po tych 10 dniasz to sprzedawca ma 14 dni na reklmacje tego jeżeli towar jest zakupiony w polsce i 30 dni jezeli jest sprowadzony z zagranicy. po tymc zasie możesz domagać wydania nowego towaru lub zwrotu gotówki.

Jeżeli chodzi o RSa to jeszcze tłumiki przy Dartach i Torach były walnięte, ciekł olej z regulacji tłumienia (dystrybutor wymieniał całe tłumiki bez zadnego ale).

Jeżeli chodzi o gwarancje (rejkojmie) na podstawie paragonu to masz podstawe prawna bo doód zakupu jaki by nie był jest umową podpisaną miedzy sprzedawca i klientem i sprzedawca jeżeli jest coś nei tak to ma obowiazek przyjać towar na reklamacje.

Pozdrawiam
kita
Źródło: forumrowerowe.pl/viewtopic.php?t=13139


Temat: PILNE!Proszę o poradę!
" />Proszę mi powiedzieć jak na odległość prawidłowo zamontują np. wysokość środków optycznych?
W wymienionym (niereklamowanym sklepie) wybór PD jest całościowy (sumaryczny) proszę mi powiedzieć jak wybrać połówkowe? Proszę sobie poczytać posty o rozstawie źrenic i wywołanym działaniem pryzmatycznym.
Ale, jeżeli już się Pan decyduje na zakup przez internet, to radziłbym aby przypilnować faktu dołączenia torebki po soczewkach (podstawa do reklamacji oraz pewność posiadanego towaru co do jakości opisywanej na stronie sklepu). Oprawy napewno jakościowo niezbyt dobre jeżeli chodzi o S**O****

Jedno mnie zastanawia. Może dojść do rezygnacji z zakupionego produktu do 10dni od momentu jego otrzymania (art. 10 ust. 1. o zawieraniu transakcji na odległość) - jeżeli coś będzie nie tak - tylko, że produkt ma być nieużywany, opakowanie nie naruszone. Jak więc sprawdzić czy okulary są dobre, skoro założone są już używanymi? Chyba, że sprzedawca wysyła je jakoś oklejone i przyjmie tylko nie naruszone opakowanie.

Odnośnie porad, proszę zapytać najpierw tego "internetowego optyka" co zaproponuje
Radziłbym przemyśleć dokładnie za i przeciw takim zakupom - nie tylko pod względem cenowym.
Źródło: forum.gazeta-optyka.pl/viewtopic.php?t=3027


Temat: Cena sklepowa a prawo konsumenta
LuckyDj dlaczego się tak unosisz? Jak można prowadzić rozmowę, gdy na poparcie swoich tez używasz słów: z tego co wiem lub podobno? Chyba nikt tutaj nie ma ochoty rozmawiać o Twoich poglądach tylko o tym, jakie jest prawo.

Reklamowałem buty w ten sposób. Trzy razy naprawiali i trzy razy pękały w tym samym miejscu, więc zażądałem zwrotu pieniędzy. Przeczytałem sobie zasady gwarancji, naprawy i wymiany towaru, więc skorzystałem.
Nie rozróżniasz czym jest gwarancja, a prawo reklamacji, to całkiem dwa różne pojęcia i dwie różne procedury. Skoro reklamowałeś, to zapisy w karcie gwarancyjnej nie mają tu zastosowania.

Jeśli chodzi o te 10 dni - nawet z kredytu możesz zrezygnować w przeciągu tego czasu i nie poniesiesz żadnych konsekwencji. Tylko zależy to od podejścia banku (sprzedawcy)
Możesz odstąpić od danej umowy w przeciągu 10 dni (np. kupno butów, śmietany czy marchewki), gdy zawarłeś ją na odległość (np. przez internet), a w przypadku kiedy sprzedawca cię nie poinformował o tym prawie (99% aukcji allegro), to czas jego obowiązywania wydłuża się nawet do 3 miesięcy. Art. 7, pkt.1, oraz Art.10 pkt.2 Ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Jeśli nie kupujemy "na odległość" to oddać możemy towar zakupiony przez osobę niezdolną do czynności prawnych (np. ubezwłasnowolnienie lub wiek poniżej 13 lat). Czyli sprzedawca nie ma obowiązku przyjąć Ci butów, bo kupiłeś 2 numery za małe. Zakładając, że nie jesteś ubezwłasnowolniony i masz > 13 lat.

A suche paragrafy to se możesz w buty wsadzić
Wyjaśnij proszę na czym się opierasz idąc, np. reklamować buty? Wiesz że możesz reklamować, bo tak koledzy powiedzieli, czy, że na to ci prawo pozwala?

Gwarancja w PL też miała być 24 miesiące i co? I nic, jak ktoś chce to wprowadzi 24, jak nie to masz 12.
UWAŻAJ!!! Ja miałem miesięczną przerwę w pisaniu postów, bo próbowałem udowodnić to co piszesz. Moderator czuwa!
Źródło: elektroda.pl/rtvforum/topic1335627.html


Temat: niebieski pixel w iphonie

a prawo 7 czy 14 dni na zwrot urządzenia nie obowiązuje u operatorów ?

chyba chodzi Ci o zwrot towaru zakupionego przez internet = czyli 10 dni

w sklepie nie obowiązuje ta zasada - tu działają normalne zasady reklamacji (gwarancji)
Źródło: forum.myiphone.com.pl/viewtopic.php?t=8309


Temat: Kupownaie A Zwroty Na Zamowienie

Czy mogę zwrócić zakupiony towar?
Tak. Zwrot zakupionego towaru może nastąpić w wyniku postępowania reklamacyjnego oraz w przypadku zakupu dokonanego poza lokalem sprzedawcy (np. u nas w domu) i umów zawieranych na odległość (np. zakupionych przez telefon lub internet), a także gdy strony tak postanowiły.
W przypadku zakupu towaru przez internet na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, mamy prawo do zwrotu towaru bez podania jakiejkolwiek przyczyny w okresie do 10 dni od otrzymania towaru, a w przypadku kiedy sprzedawca nas nie poinformował o tym prawie to czas jego obowiązywania wydłuża się nawet do 3 miesięcy.
Wysyłając towar do sprzedawcy należy dołączyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy.

Jak mam reklamować wadliwy towar?
W przypadku ujawnienia się wady, możemy wedle swego uznania skorzystać bądź to z gwarancji producenta (o ile taka była udzielona i nie minął okres gwarancyjny) lub instytucji niezgodności towaru z umową na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego.
W pierwszym przypadku roszczenia należy kierować do gwaranta wymienionego w karcie gwarancyjnej, którym najczęściej jest sprzedawca lub importer.
W drugim przypadku do sprzedawcy, który ma obowiązek przyjąć i rozpatrzyć naszą reklamację w terminie do 14 dni od jej zgłoszenia. Niedopuszczalne w tym przypadku jest odsyłanie nas przez sklep internetowy do producenta, hurtownika, czy importera lub zmuszanie do skorzystania z gwarancji. Odpowiedzialność sprzedawcy za wady towaru trwa przez okres dwóch lat przy czym konsument jest szczególnie chroniony przez pierwsze 6 miesięcy, kiedy to ciężar dowodowy spoczywa na sprzedawcy.

Kto decyduje o sposobie usunięcia wady towaru?
Konsument decyduje czy skorzysta z instytucji niezgodności towaru z umową, czy z gwarancji i nasz wybór jest wiążący dla drugiej strony czyli sklepu internetowego. W przypadku powołania się na niezgodność towaru z umową również my decydujemy o sposobie usunięcia tej niezgodności. W pierwszej kolejności możemy domagać się naprawy lub wymiany, a w przypadku niepowodzenia od umowy odstąpić lub żądać obniżenia ceny. W przypadku gwarancji gwarant decyduje o sposobie usunięcia wady.

Nie znalazłem odpowiedzi na moje pytanie - co mam zrobić?
Sprawdź na FORUM KONSUMENCKIM czy nie był juz przez kogoś poruszany podobny do Twojego problem - jeśli nie znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytanie to poprostu zadaj je, a z pewnością ktoś przyjdzie z pomocą.


A tak wyglada wzor podania o zwrot towaru:


Miejscowość, data

Imię i nazwisko

Adres zamieszkania

Nazwa sprzedawcy

Adres sprzedawcy

Oświadczenie o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość

Oświadczam, że zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentow oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. nr 22, poz. 271) odstępuję od umowy . . . . . . . nr . . . . . . zawartej dnia. . . . . . w. . . . ..

Proszę o zwrot kwoty. . . . . . . zł (słownie:. . . . . . . . . . . . . . . .) przekazem pocztowym na adres. . . . . . . . . . . . . . . lub na konto nr . . . . . . . . . . . . . .

Zwracam w stanie niezmienionym . . . . . . . . otrzymany dnia . . . . . . . .

Podpis konsumenta


Odpowiednia Ustawa
Użytkownik CBZ edytował ten post 15 wrzesień 2007 - 17:42
Źródło: forum.purepc.pl/index.php?showtopic=244603


Temat: powermed-wcisną kit powołując się na zdrowie dziecka ..
" />Jesteś idiotą bez instynktu samozachowawczego - kupuj na Allegro!

Oto fragment artykułu o handlu na Allegro z ostatniego numeru pisma "Caravaning ekspert". Zamieszczam go za zgodą autora i redakcji.

Kot w worku

Jan N. (imię i inicjał zmienione) ucieszył się, kiedy na jednym z największych portali aukcyjnych znalazł ogłoszenie pewnego sklepu internetowego a w nim – ofertę sprzedaży po korzystnej cenie wymarzonego telefonu. Dokonał zakupu i po kilku tygodniach został oskarżony o‌ nieumyślne paserstwo.

Grzegorz D. znalazł się w podobnej sytuacji, kiedy zakupił dzięki podobnemu portalowi wspaniałe samochodowe radio z telewizorem, nowe, z gwarancją (wystawioną tydzień przed zakupem!). Zapłacił cenę o 30% niższą, niż w sklepie i po kilku dniach miał wizytę mundurowych. Na radio dostał fakturę, jak się okazało, wystawioną przez nieistniejącą firmę, ale z pieczątkami, podpisami oraz z fałszywym numerem NIP i REGON. Radio mu zabrano, obiecano łagodny wyrok za nieumyślne paserstwo. Wytłumaczono mu, że gdy dostał gwarancję z datą wcześniejszą, niż transakcja, powinien od razu zorientować się, że towar jest ‟gorący”. Człowiek stracił ponad 2 tysiące, będzie miał wyrok i na dodatek nie rozumie, co się stało.

Kupno przez Internet miało być dobrodziejstwem, a okazało się – jak to bardzo często bywa – przyczyną wielu zmartwień i trosk, a także nieszczęść. Kupujemy w sieci wszystko, od artykułów spożywczych po samochody. Bardzo często kupujemy drogie wyposażenie naszych pojazdów, części zamienne itp. I nigdy nie mamy gwarancji, że zakupiony produkt będzie dokładnie taki, o jaki nam chodzi. Nie mamy żadnej możliwości, aby sprawdzić, czy nie pochodzi on z przestępstwa, ani nawet – czy w ogóle istnieje. Nigdy nie mamy pewności, kto jest jego sprzedawcą, gdyż nadużywane w takich transakcjach określenie ‟sklep internetowy” może w rzeczywistości oznaczać prywatną osobę bez zarejestrowanej działalności gospodarczej, która dorabia sobie pośrednictwem handlowym, kupując na wyprzedażach albo jednych aukcjach taniej, by potem wystawić ten produkt drożej. Oczywiście ani VAT, ani podatku od dochodu przy tym nie płaci, bo jej sklep jest wirtualny, a więc – w rzeczywistości nie istnieje!

Jeszcze gorzej wygląda sprawa zakupu przez Internet programów komputerowych. W Polsce działa co najmniej kilka nielegalnych ‟firm”, oferujących za niemałe pieniądze nieistniejące oprogramowanie. ‟Firmy” te na swoich stronach NIGDY nie podają ani adresu swojej siedziby, ani żadnych danych kontaktowych, za to w składającym się z kilku punktów ‟regulaminie” informują, iż kupujący ma prawo do jednego – wpłacić należność, zwykle jest to co najmniej kilkadziesiąt złotych, przy pomocy wysoko płatnych SMSów. Nie ma prawa do składania reklamacji, nie ma prawa do zwrotu wpłaconych pieniędzy w przypadku gdyby nie otrzymał zamówionego produktu. Bo ten produkt nie istnieje, choć sprzedający go chwali się na swojej stronie licznymi rekomendacjami tego ‟najlepszego z najlepszych” programów, powołując się na opinię Microsoftu i paru innych wielkich firm. Sęk w tym, że większość z tych firm nie zajmuje się ocenianiem produktów innych firm, a Microsoft na wszelki wypadek w ogóle nie zabiera w tej sprawie głosu.

Policja twierdzi, że średnio każdego dnia każdy komisariat w Polsce ma co najmniej kilka zgłoszeń przestępstw, głównie paserstwa na Allegro i innych portalach ‟handlowych”. O sprzedaży nieistniejącego oprogramowania nawet nie chcą słyszeć! Z dużymi oporami przyjmują zgłoszenie popełnienia przestępstwa. Zjawisko ma charakter epidemii i nie bardzo wiedzą, jak z tym sobie radzić, bo ogromna większość tych spraw w ogóle nie trafia do sądów! Prokuratorzy widać też nie wiedzą, jak zwalczyć tę plagę, bo najczęściej odmawiają ścigania!!!
Źródło: forum.oszukany.pl/viewtopic.php?t=708